You are currently browsing the daily archive for maj 11th, 2009.
Nic tak nie jest wyraziście wpisane w pamięć emocjonalną jak smak chleba z dzieciństwa. Nie bez kozery juz starożytni wiedzieli, że chleb jest tym, co daje władcom siłę przetargową w walce o utrzymanie się na tronie. Lud zawsze chciał chleba i igrzysk (łac. panem et circenses )… przy czym chleb był na pierwszym miejscu, gdyż człowiek syty chętniej ulegał rozrywkom. Najedzony i zabawiany nie był skory do rewolty przeciwko władcy.
W sklepach można kupić różnego rodzaju pieczywa, ale przyznam, że w pamięci mam ten pieczony u dziadków w piecu na brytfannie. Raz w tygodniu był pieczony na cały tydzień. Zachowywał świeżość i cudowny smak. Niedawno powróciłem do wypieku chleba na własne potrzeby, choć jest to zupełnie coś innego niż chleb z dzieciństwa. Niemniej jest smaczniejszy niż gotowce ze sklepowych półek.
Jeśli chcielibyście posmakować czegoś innego oto mój przepis na chleb domowego wypieku:
1. Mąka chlebowa 1100 – 1 kg (Sklep Kaufland) 2. Suszone drożdże - 2 opakowania 3. Ziarno słonecznika – 1/2 szklanki 4. Siemię lniane – 1/2 szklanki 5. Pestki dyni - 1/2 szklanki 6. Otręby pszenne - 1/2 szklanki 7. Otręby owsiane - 1/2 szklanki 8. 800 ml ciepłej wody Wymieszać mikserem, wlać do prodiża lub foremki. Pozostawić na 90 minut. Następnie wstawić do rozgrzanego piekarnika (200 stopni C). Piec przez 45 minut.A oto efekt!!!


Post scriptum
Dla zainteresowanych fanów chleba podaję ciekawe miejsce na wordpressie pod uroczym tytułem Moja Piekarnia.


Vos verba