You are currently browsing the daily archive for maj 9th, 2009.
Jesteśmy żarłoczni posiadania… Chcemy mieć dobra pracę, dom, ogród, samochód, mądre i wykształcone dzieci. Marzymy, by zwiedzać świat, poznawać miejsca, ludzi. Przeżyć jakąś niesamowitą przygodę.
Pożeramy wszystko, chłoniemy i ciągle nam wszystkiego mało. Jeśli kiedykolwiek zatrzymujemy się na moment to tylko po to, by znów chłonąć wszystko niczym żarłoczne koparko-dinozaury znane z księżycowych krajobrazów kopalni odkrywkowych.

Pytanie postawione w tytule wpisu padło wczoraj w rozmowie ze znajomą nauczycielką, która od kilku lat prywatnie studiuje psychotronikę. Rozmawialiśmy o tekście, jaki napisała jej córka do miesięcznika Charaktery i od słowa do słowa doszliśmy w rozmowie do pewnej techniki poznawania siebie poprzez wywiad z samym sobą.
Jedno z pytań tego autowywiadu uderzyło mnie w szczególny sposób, bo odwoływało się nie do rozumu, ale do najbardziej podstawowych emocji, jakie w nas drzemią i opisują nas takimi jakimi jesteśmy:
CO BYŚ KRZYKNĄŁ NA SZCZYCIE GÓRY?
Dosłownie w momencie przywołałem bardzo wyraziste wspomnienie niesamowitego przeżycia z lipca 1975 roku, jakim było wejście przed świtem na szczyt Trzy Korony w Pieninach. I ten cudowny wschód słońca, istna metafizyka…
Jakżesz piękny jest ten świat!!!

Vos verba